Kuba Kwaśny
Moim zdaniem Wróć do listy artykułów

Czas na emeryturę Donaldzie Tusku!

W ostatnim czasie z pierwszych stron gazet nie schodzi temat Otwartych Funduszy Emerytalnych. Rozpoczęła się pierwsza publiczna debata o sprawach ważnych! Szkoda tylko, że taka publiczna debata nie dotyczy reformy finansów publicznych czy przeciwdziałaniu drastycznie rosnącemu bezrobociu!

Debata toczy się nad tym czy rząd PO-PSL może rozmowntować coś co nazywamy dziś reformą emerytalna, dodam tylko - reformą, która w odróżnieniu od wielu innych jest pomyślana na wiele lat... jeszcze NIESKOŃCZONA!

 

Rząd Donalda Tuska w kwestii naszych emerytur wrzucił wsteczny bieg!

Zapoczątkowana jeszcze za rządów SLD-PSL reforma emerytalna pt. "Bezpieczeństwo dzięki różnorodności", wprowadzona przez rząd AWS-UW, kontynuowana przez rządy SLD-UP-PSL, następnie SLD-UP, nie została rozmontowana nawet przez rząd PiSu, Samoobrony i LPR. Rozwiązanie reformatorskie chce za to uwstecznić rząd liberalny, "prorynkowy", jakim zawsze mieniła się Platfroma Obywatelska. Wprost niebywałe!

OFE - o co w tym wszystkim chodzi?!

Reforma emerytalna zakładała odejście od systemu repartycyjnego, czyli inaczej mówiąc od wrzucania wszystkich naszych składek do jednego worka, zwanego ZUSem i przejście do systemu wielofilarowego.

Do tej pory świadczenia obecnym emerytom wypłacano z tego, co aktualnie pracujący do tego worka wrzucili! Innymi słowy państwo (czyli my) gwarantowało za ZUS, że system będzie wydolny! To nic innego, jak forma ukrytego zadłużenia publicznego! Bo przecież emerytów przybywa, a osób w wieku produkcyjnym będzie coraz mniej (na 100 pracujących przypada już przeszło 55 emerytów). Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że ZUS nigdy nie był wydolną instytucją, a Polacy pracujący w pocie czoła nie wiedzieli jaka będzie ta ich wymarzona emerytura.

Reforma wymogła by powiedzieć sobie jasno, uczciwie i otwarcie ... Janie Kowalski odłożyłeś przez całe życie 100.000 zł (umownie) i to są Twoje pieniądze!

 

- A my, ludzie przecież lubimy mieć pieniądze, czujemy się wtedy bezpiecznie, mamy świadomość posiadania, zaczynamy myśleć! zastanawiać się nad przyszłością. Dzięki temu zwiększa się nam skłonność do dalszego oszczędzania, a to dobrze wpływa na gospodarkę! Do tej pory to państwo myślało za nas.

            Filar kapitałowy (czyli OFE) to miała być ta część "rynkowa" reformy. Tzn. zostawiamy ZUSowi część składki (ale już nie w jednym wielkim worku, ale na indywidualnych kontach) bo całości tego ogromnego zobowiązania państwo polskie nie było w stanie przejąć na siebie. Drugą część przekażemy do prywatnych funduszy emerytalnych. Te z kolei mają naszymi aktywami zarządzać, tak by na nich zarabiać!

           Skutki tej reformy miały być odczuwalne po jej pełnym wprowadzeniu (bo ona nadal wymaga kontynuacji, udoskonalania... zmian! ale zmian do przodu!). Niestety rządowi zabrakło pomysłu! Włączył wsteczny bieg! Tyle tylko, że skutki krótkoterminowe (pozytywne dla ministra Rostowskiego) w dłuższej perspektywie podważają zaufanie do państwa i negatywnie odbiją się na naszej emeryturze! Jaką mam bowiem pewność, że za rok minister Rostowski nie powie:

"Panie Kwaśny odłożyłeś Pan przez całe życie 100.000 zł, ale my Ci je teraz zabierzemy! bo brakuje w kasie państwa! Jak przejdziesz na emeryturze to "jakoś to będzie" w końcu masz jeszcze tyle lat przed sobą"


Co wtedy stanie się z moimi pieniędzmi? -  Zasilą bieżące potrzeby rządu, czytaj zostaną przejedzone w wielkim worku zwanym budżetem Rostowskiego. OFE w pewnym sensie też by pomogły ministrowi Rostowskiemu, kupując bezpieczne obligacje skarbowe, ale pewna część mojej składki trafiłaby na Giełdę Papierów Wartościowych, może akurat mój fundusz kupiłby akcje Zakładów Azotowych w Tarnowie, te dostałyby zastrzyk gotówki na kolejne inwestycje, powstałoby kolejne miejsce pracy! Kto wie...

Na pewno jednak byłyby moje! W ZUSie będą tylko pustym zapisem, za który będą płaciły moje dzieci.


Nie mam zaufania do państwa, w którym łamie się umowę społeczną zawartą na długie lata budowania systemu emerytalnego, nie mam zaufania ani do Jarosława Kaczyńskiego, który pod osłoną nocy zmieniał ustawę o KRRiTV, ani do Donalda Tuska, który również nocą pod nieobecność posłów opozycji chciał rozmontować system emerytalny. Nie mam zaufania do kogoś, kto mnie oszukuje! Dlatego czas już na emeryturę Donaldzie Tusku!

 

 

R@dny OnLine
Marcin Kwaśny
www.tomaszgebarowski.pl
www.agora.tarnow.pl
Akcja Pajacyk
www.tarnow.pl
www.fmstarnow.com
www.mrmtarnow.ovh.org
Krytyka Polityczna
www.filipbianche.pl
www.marcinzarod.pl