Kuba Kwaśny
Moim zdaniem Wróć do listy artykułów

Będzie "efekt A4"?

Autostrada już jest i co dalej?

Czerwiec to miesiąc kiedy radni udzielają prezydentowi miasta – absolutorium. Zgodnie z definicją jest to tak naprawdę przyjęcie wykonania budżetu za rok poprzedni. Jednak tego typu głosowanie zawsze jest traktowane w pewien sposób politycznie. To okazja do podsumowań i podliczenia nie tylko słupków w odpowiednich tabelkach, ale także sukcesów i porażek minionego roku. Nie przeczytamy o tym w oficjalnych informacjach na stronie Urzędu Miasta Tarnowa – wszak ważniejsze, z punktu widzenia pr-owego, jest to, że prezydent absolutorium dostał. Jednak na sesji Rady Miejskiej nie obyło się bez odpowiedniej dyskusji. Tak szanowni Państwo! – wbrew temu co można sądzić, radni mimo pozytywnej dla prezydenta oceny wskazywali na szereg niedociągnięć. W końcu nie każdy jest idealny, takim ideałem nie jest też Ryszard Ścigała. Warto jednak, choć w kilku zdaniach, przybliżyć mieszkańcom Tarnowa – na jakie „obszary do poprawy” wskazywano podczas dyskusji, żeby mieszkańcy nie myśleli – że radni to się niczym nie interesują. Owszem są i tacy, ale jednak znakomita większość to osoby, które są zaangażowane w to miasto, mniej lub bardziej, ale są.

                Z przyczyn obiektywnych (moja rubryka jest za mała) nie będę przytaczał głosów radnych PiSu (to już ich powinność aby z takimi informacjami docierać do ogółu), zaprezentuję stanowisko, jakie w imieniu mojego środowiska zaprezentowałem podczas sesji. Skoncentruje się także na pewnych priorytetach, gdyż o wiele mniejszych spraw (jak chociażby parking przy ul. Pracy, remont ul. Skowronków itp.) upominam się na bieżąco. Jedną z najważniejszych spraw była sytuacja na tarnowskim rynku pracy. Niestety mimo autostrady, która połączyła nas ze światem – nadal nie ma namacalnego efektu jej istnienia. Być może jeszcze za wcześnie – ale warto już teraz intensyfikować działania nakierowane na pozyskanie do Tarnowa nowych inwestorów. Ale aby to się stało trzeba z tego miasta wyściubić nos i wycierać klamki gdzie tylko się da. Tarnów potrzebuje bowiem „efektu A4” – czyli nowych inwestorów, nowych miejsc pracy, dodałbym atrakcyjnych miejsc pracy, a co za tym idzie i jest tego efektem – wyższych przychodów z podatków (a te pojawią się z chwilą zwiększenia liczby firm i miejsc pracy). Tarnów wybrał kiedyś „Rozwój” (takie było hasło urzędującego prezydenta) i wciąż na ów rozwój czekamy.

                Kolejne dwa priorytety to kwestie związane z edukacją i utrzymaniem miasta. W imieniu środowiska nauczycieli (zapewne nie wszystkich) wskazałem na potrzebę wypracowania partnerskich relacji na linii dyrektorzy szkół – organ prowadzący. Rozstrzygnięcia takie jak w Szkole Podstawowej nr 3 (Dyrektor po głośnej sprawie przegrał konkurs) – takim relacjom zapewne nie służą, a my jako SLD, spotykamy się z głosami, które wskazują na brak konieczność zmian w podejściu do zarządzania oświatą. Jest to bowiem kluczowy z punktu widzenia rozwoju obszar na którym nie warto oszczędzać.

                Na koniec to co boli chyba każdego w Tarnowie – czyli fatalny stan dróg w mieście i niedoinwestowani tarnowskich ulic. Owszem powstał łącznik z autostradą, ale co z tego, skoro większość tarnowskich dróg się sypie, a w dziurach powoli zaczynają rosnąć chwasty (zapewne to jakaś zmasowana akcja – całkiem ciekawa). Spraw ważnych jest całe mnóstwo, ale o tym proszę mi wierzyć – przynajmniej my w SLD rozmawiamy na bieżąco i zwracamy uwagę przy każdej możliwej okazji. Na tym bowiem naszym zdaniem polega bycie w konstruktywnej opozycji. Popierać działania będące w interesie mieszkańców, a jednocześnie wskazywać obszary wymagające poprawy.

R@dny OnLine
Marcin Kwaśny
www.tomaszgebarowski.pl
www.agora.tarnow.pl
Akcja Pajacyk
www.tarnow.pl
www.fmstarnow.com
www.mrmtarnow.ovh.org
Krytyka Polityczna
www.filipbianche.pl
www.marcinzarod.pl