Kuba Kwaśny
Moim zdaniem Wróć do listy artykułów

Kadencja straconej szansy

Kadencja straconej szansy

 

O tym, że mijająca właśnie kadencja jest kadencją szkodliwą dla miasta przekonuje nas na swoim blogu Marcin Pulit (były prezes i redaktor naczelny Radia Kraków) i brat „ojca sukcesu” Romana Ciepieli. Właśnie tak to nie kto inny, a Grzegorz Pulit – doradca i spindoktor obecnego włodarza naszego miasta – sprawił, że „Rozsądny” wygrał wybory. 

Analizując wpisy na blogu Pulita można odnieść wrażenie, że Panowie plują sobie w brodę, że pomogli wygrać wybory komuś, kto zawiódł ich oczekiwania. Trudno się nie zgodzić z Marcinem Pulitem, że kadencja „rozsądnego Romana” była zła i bez pomysłu na Tarnów. Mijają właśnie cztery lata i widać gołym okiem, że większość z obietnic ówczesnego kandydata to były tylko palcem na wodzie pisane obiecanki. 

Trudno do sukcesów prezydenta zaliczyć zarówno Forum Inwestycyjne, jak również Forum Gospodarcze Polonii Świata, z których wymiernych efektów brak. No chyba tylko takie, że jeden z radnych, którego pomysł za miejskie pieniądze zrealizowano… przestał nazywać Prezydenta Ciepielę – „Fidelem Castro” czy „najgorszym prezydentem”. Sam Ciepiela wcale się od tego mariażu z Ciesielczykiem nie odżegnuje. Wręcz przeciwnie Panowie bardzo często widywani są wspólnie w dobrych nastrojach. Czyżby Ciesielczyk stał się prawą ręką Romana Ciepieli? Zapewne trafiają do Państwa gazetki pseudo-zjednoczonych dla Tarnowa. Warto zauważyć, że dostaje się w nich wszystkim tylko nie Ciepieli i Ciesielczykowi. 

Ciekawa polemika na łamach Tygodnika TEMI ma miejsce pomiędzy prezydentem i Marcinem Pulitem. Warto poczytać, bo pojawia się w niej obraz prezydenta (przynajmniej taki jest mój odbiór), który nie słucha dobrych rad. Prezydenta, który nie umie rozmawiać z ludźmi i idzie na zwarcie na wszystkich frontach. Wychodzi na to, że nie ma on za grosz zdolności koncyliacyjnych. Smutny obraz niestety muszę potwierdzić własnymi doświadczeniami. W dużej mierze są one negatywne. Dlaczego? Prezydent zamiast traktować ludzi po partnersku zazwyczaj traktuje ich z góry – tak było w moim przypadku. Protekcjonalne traktowanie, pouczanie i wywyższanie się to oznaka słabości i niepewności swych kompetencji. Ale zostawmy kwestie osobowościowe. Warto przytoczyć argument, który okazuje się być kluczowy z punktu widzenia rozwoju naszego miasta – jego poszerzenie. 

Ta kadencja to kadencja straconej szansy, jeżeli pod uwagę weźmiemy właśnie poszerzenie granic miasta. Od 2006 roku, kiedy to po raz pierwszy zaczęliśmy dyskusję nad poszerzeniem granic miasta, nie było lepszego momentu, żeby zrobić krok do przodu. Dlaczego tak uważam? Bo właśnie w tej kadencji mieszkańcy Kępy Bogumiłowickiej sami do nas się zgłosili – sugerując przyłączenie do Tarnowa. Wszystko byłoby świetnie, gdyby nie fakt, że Prezydent Ciepiela przeprowadził konsultacje społeczne, a następnie wyniki „schował do szuflady”. Nie wystąpił z inicjatywą uchwałodawczą, nie poinformował nas o wynikach konsultacji, nie przygotował wniosku do Rady Ministrów o zmianie granic administracyjnych.

Kolejny raz coś co ma fundamentalne znaczenie dla Tarnowa, zostaje zlekceważone. To pokazuje i potwierdza słowa Marcina Pulita o braku wizji i braku pomysłu na Tarnów.  

Profil Facebook
R@dny OnLine
Marcin Kwaśny
www.tomaszgebarowski.pl
www.agora.tarnow.pl
Akcja Pajacyk
www.tarnow.pl
www.fmstarnow.com
www.mrmtarnow.ovh.org
Krytyka Polityczna
www.filipbianche.pl
www.marcinzarod.pl