Kuba Kwaśny
Moim zdaniem Wróć do listy artykułów

SMART Tarnów

Smart Tarnów

 

Pojęcie smart – potocznie oznacza inteligentny. Bardzo często pojęcie to używa się w kontekście miasta – powstała zatem konstrukcja pojęciowa „smart city”, która ma oznaczać dokładnie „inteligentne miasto”. Niektórzy błędnie utożsamiają to pojęcie jedynie z nowoczesnymi rozwiązaniami – takimi jak karta miejska czy nowoczesna strona internetowa pozwalająca na załatwianie wielu spraw online. 

Nic bardziej mylnego – pojęcie inteligentnego miasta jest znacznie szersze niż może się nam wydawać – dotyczy bowiem większej liczby zagadnień i spraw z którymi miasto (w domyśle administracja i mieszkańcy) spotyka się na co dzień. Jeżeli chcemy być miastem inteligentnym – to musimy przede wszystkim rozumieć innych, ich potrzeby i umieć rozwiązywać ich problemy. Wszelkie działania administracji samorządowej powinny wynikać z rzeczywistych potrzeb mieszkańców – mówiąc najprościej autobusy powinny jeździć tak, aby mieszkańcy mogli się łatwo po mieście poruszać, chodniki powinny być budowane tak, aby ktoś chciał po nich chodzić, a ścieżki rowerowe nie kończyły się w pewnym momencie – nakazując nam zejście z roweru i przeprowadzenie go na drugą stronę. Dodatkowo nowe inwestycje w miejscach aktywności mieszkańców – powinny być z mieszkańcami konsultowane i tworzone pod ich potrzeby, a nie jak miało to miejsce z naszym Amfiteatrem.

Niektórym się wydaje, że nasze miasto ma podstawy do tego, żeby być smart – owszem ma takie podstawy – ale wciąż są to tylko podstawy. Nawet w kwestiach nowych technologii – wciąż nasz biuletyn informacji publicznej – jest tak mało czytelny, że przeciętny mieszkaniec woli zadzwonić do urzędu po informację (zajmując czas urzędnikom) – aniżeli poszukać informacji w BIPie na własną rękę. Wciąż radni dostają setki stron drukowanych materiałów sesyjnych – zamiast otwierać porządek obrad online z dostępem do wszystkich materiałów i z szybkim podglądem. 

Nawet nasza karta miejska nie jest smart. Każdy kto ma tę kartę i chce jej używać do różnych celów – wie, że system jej ładowania – jest tragiczny i nie ma nic wspólnego z byciem smart. Ten kto to wymyślił powinien z wypiekami na twarzy teraz czytać ten tekst, a najlepiej jakby na chwilę wszedł do szafy. Żeby kupić bilet na autobus można zrobić przelew (nawet internetowy – wow!), ale aby skorzystać z niego trzeba go w kasowniku przenieść na kartę. Nie jest to możliwe, jeśli kierowca nie zaktualizuje sobie oprogramowania (zatem lepiej mieć bilecik papierowy – na wszelki wypadek). 

Aby skorzystać z parkometru – albo trzeba mieć bilon, żeby najpierw załadować kartę (przelewem już nie można!), albo należy iść do kasy na Nową 4. Ale uwaga! Żeby zapłacić kartą trzeba przyjść dwa dni wcześniej, żeby się przelew zaksięgował. Jeżeli chcemy konkretnie w tym dniu załadować kartę, aby następnie móc nią zapłacić za parking – to tylko gotóweczka! Ale uwaga i to nie jest takie proste. Jak już zapłacimy w kasie na parterze gotówką, to aby przenieść te środki na kartę miejską należy iść piętro wyżej do kolejnej kasy, aby przemiła Pani dokonała przeksięgowania i nabiła nam kartę! Sam Steve Jobs by tego nie wymyślił.

Trzymam jednak kciuki – bo ponoć czeka nas cyfrowa rewolucja. Ja jednak za każdym razem, gdy słyszę, że za cyfryzację bierze się sektor publiczny – to mam ogromne obawy. Choć nie powiem są jaskółki nadziei – dowód osobisty zamówiłem online i wszystko przebiegło sprawnie. Jednak z zazdrością patrzę na poziom rozwiązań informatycznych w sektorze bankowym – to jest zrobione smart i w większości bardzo intuicyjnie. Może i nas to kiedyś czeka w Tarnowie! Oby!

 

 

Profil Facebook
R@dny OnLine
Marcin Kwaśny
www.tomaszgebarowski.pl
www.agora.tarnow.pl
Akcja Pajacyk
www.tarnow.pl
www.fmstarnow.com
www.mrmtarnow.ovh.org
Krytyka Polityczna
www.filipbianche.pl
www.marcinzarod.pl